Kodeks czy ustawa prawo geodezyjne?

Kodeks czy ustawa prawo geodezyjne?

PDFDrukujEmail

Trzeba postawi? spraw? jasno, czy w Geodezji jest potrzebna ewolucja czy rewolucja?
Moim zdaniem, wszelkie poprawianie tego co jest, nie ma ju? sensu. Zapa?? w Geodezji jest zbyt wielka, a co najgorsze wci?? si? pog??bia. Ja patrze chocia?by po tym co si? dzieje z EGiB. To co "tworz?" wszelkie "modernizacje" to pospolite morderstwo rozumu.

Na przestrzeni ostatnich kilku lat mia?y miejsce dwa precedensowe bo niszcz?ce jako?? wydarzenia na skale pa?stwow?. 
Pierwsze to transformacja postaci tradycyjnych map ewidencyjnych na ich postaci cyfrowe przy pomocy graficznej "digitalizacji" komputerowej oraz przepisanie rejestrów broszurowych na rejestry komputerowe. 
A drugie, to modernizacja ewidencji, gdzie do ustalania granic dzia?ek wykorzystuje si? ró?nego rodzaju "zobrazowania" fotogrametryczne co powoduje brak identyfikacji punktów w terenie.

Te kuriozalne akcje pa?stwowe tzn. digitalizacja oraz zobrazowania fotogrametryczne maj?ce by? ?ród?em i podstaw? modernizacji ewidencji, maj? jeden wspólny mianownik. A jest to brak ustawowej definicji oraz ustawowych standardów technicznych dla tych rodzajów i metod opracowa? geodezyjno-kartograficznych. Dlatego zarówno digitalizacj? ewidencji gruntów i budynków w ca?ej Polsce wykona?o si?, jak i modernizacj? ewidencji na fotogramach lotniczych wykonuje si? wed?ug zasady - "hulaj dusza piek?a nie ma!"

26 lat temu pewna ekipa cwaniaków widz?c, ?e ?ajba tonie, bo by?o ju? po "okr?g?ym stole", i ostatnim rzutem na ta?m?, bo w maju (17), a pierwsze wolne wybory 4 czerwca, przepchn??a przy pe?nym sk?adzie pos?ów nadanych przez PZPR a nie demokratycznie wybranych, ustanowi?a system gdzie podstaw? sta? si?, uchwalony monopol pa?stwa na wszelkie materia?y i dane geodezyjne. W ogóle na ca?? geodezj? i kartografi?.

Pomimo zmian ustrojowych w gospodarce (a mo?e dlatego), wprowadzono obowi?zek zg?aszania robót przed ich rozpocz?ciem oraz obowi?zek przekazywania wyników pomiarów i opracowa?, tworz?c i zabezpieczaj?c w ten sposób Pa?stwowy Zasób Geodezyjny i Kartograficzny, do którego wszyscy bez wyj?tku mieli oddawa?  wykonane w?asnym kosztem dokumentacje pomiarów, opracowania i kartowania. Oczywi?cie bez jakichkolwiek rekompensat poniesionych kosztów czy odszkodowa? za odj?te prawo autorstwa.

Powo?ano istnienie Mapy Zasadniczej, która mia?a za zadanie by? aktualnym zobrazowaniem kartograficznym zainwestowania w przestrze? kraju przez wszystkie konstytucyjne podmioty gospodarcze. Ta mapa mia?a by? podstaw? dla planowania, inwestowania i projektowania. Oczywi?cie za?o?enie okaza?o si? b??dne bo przecie? bez bie??cego, periodycznego uzupe?niania, aktualizacji danych np. co dzie?, co tydzie? itd., mapy by?y wci?? zdezaktualizowane. Nie mówi?c ju? o terenach ca?kowicie pozbawionych pokrycia Map? Zasadnicz? - tereny niezurbanizowane I to, do dnia dzisiejszego, si? nie zmieni?o.

Okaza?o si? równie?, ?e utrzymywanie Pa?stwowego Zasobu Geodezyjnego i Kartograficznego oraz aktualizowanie Mapy Zasadniczej jest zbyt du?ym obci??eniem dla Pa?stwa, wi?c szybko przepisami wykonawczymi przerzucono te obowi?zki aktualizacyjne na przedsi?biorców geodezyjnych oraz po?rednio na podmioty inwestuj?ce w przestrze? nas otaczaj?c?. Natomiast samo zarz?dzanie Zasobem i MZ oraz kontrola wykonywania darmowej aktualizacji przez jednostki zewn?trzne prywatne, bo pa?stwo w?asnych podmiotów wykonawczych nie mia?o, pozosta?o w r?kach urz?dników pa?stwowych. I to równie? si? nie zmieni?o, podlega tylko modyfikacjom.

W efekcie kontynuowania za?o?e? pa?stwowego systemu i pa?stwowej mapy zasadniczej, nadal mamy nieaktualne, bo aktualizowane tylko incydentalnie przy okazji inwestycji mapy czy BDOTY500, w które Pa?stwo wpakowa?o mas? pieni?dzy ale tylko  w przetworzenie tego, co by?o na analogowych mapach na wersje cyfrowe z ca?kowitym pomini?ciem kwestii dok?adno?ci oraz wiarygodno?ci z terenem.

Rozwijaj?c system, og?oszono nowe zasady, tzn. podwy?szono standardy techniczne oraz nakazano przetworzy? dokumentacje pa?stwowego zasobu i map? zasadnicz? do postaci informatycznych baz danych oznaczonych odpowiednio EGiB, GESUT, BDOT500 itd. W efekcie dotychczasowa wersja cyfrowa mapy zasadniczej, tam gdzie j? zdigitalizowano z analogowych wersji, sta?a si? poza-standardowa, czyli nadaj?ca si? wy??cznie do celów opiniodawczych i pogl?dowych. Pozostaje wyja?ni? zaanga?owanie ?rodków publicznych w akcj? digitalizacji MZ, je?li dzisiaj jest ona nieprzydatna do planowania, inwestowania i projektowania.

To co wymieni?em, to ogólny obraz istniej?cego systemu w geodezji. Na to jeszcze nak?ada si? fakt, ?e w ró?nych o?rodkach z ilo?ci przesz?o 380 w kraju, ten system jest na ró?nym poziomie technicznym i historycznym, bo w przyt?aczaj?cej wi?kszo?ci nadal panuj? zasady z pocz?tku obowi?zywania ustawy z 17 maja 1989 r. a cz?sto jeszcze wcze?niejsze.

Cz??? o?rodków jak np. Dolny ?l?sk zatrzyma?y si? na tym co da?y lata '70 i '80 PRL-u, i nie robi?c sobie nic z kolejnych zmian prawa, nadal tam króluje Mapa Zasadnicza w postaci plansz i matryc czyli króluj? tzw. analogi. Nadal przedsi?biorcy-geodeci musz? uzupe?nia? mapy kartuj?c i kre?l?c pierworysy i matryce, bo jak oni tego nie zrobi?, co by?oby zgodne z prawem, to starostowie tym bardziej by tego nie zrobili z powodu braku personelu i funduszy na ten cel, b?d? co b?d?, zada? nie w?asnych lecz powierzonych.

Nast?pna cz??? o?rodków, np. na po?udniu Polski,  tradycyjn? kartowan? i kre?lon? Map? Zasadnicz? przetworzono do postaci cyfrowej w wi?kszo?ci przypadków w drodze digitalizacji obrazów rastrowych map analogowych. To samo uczyniono z map? ewidencji gruntów. Generalnie w pierwszej i w drugiej grupie nie istnieje co? takiego jak Geodezyjna Ewidencja Sieci Urz?dze? Terenowych, który mia? powsta? na podstawie rozp. z 2001 r.

I wreszcie jest trzecia ale bardzo nieliczna grupa o?rodków, jak np. Mi?sku Mazowieckim gdzie szcz??liwie informatyzacj? o?rodka postanowiono rozpocz?? z oprogramowaniem firmy Pana Prezesa Waldka Izdebskiego, i s? w tej chwili w miar? zgodni z obowi?zuj?cymi normami i przepisami. Ale ile takich o?rodków jest w stosunku do tych 380... My?l?, ?e nie wi?cej jak kilka procent.

26 lat i okazuje si?, ?e znowu jeste?my na pocz?tku drogi, czyli musimy geodezj? pa?stwow? a w?a?ciwie jej bazy tworzy? od nowa. To mo?e najwy?szy czas zastanowi? si? co faktycznie temu naszemu Pa?stwu, a nie Klubowi wzajemnej Adoracji przy Wspólnej w Warszawie, potrzeba i w jakim stopniu?

Czy Pa?stwu jest potrzebny BDOT500? Czy potrzebny jest Pa?stwu GESUT i K-GESUT? Czy EGiB ma by? zorganizowany tak jak obecnie? Czy Pa?stwo nie ?amie Konstytucji dokonuj?c konfiskaty wytworzonych przez swych obywateli dóbr bez stosownego odszkodowania? Czy Pa?stwo szanuje autorów tych dóbr sprzedaj?c licencje na ka?doczesne wykorzystanie materia?ów i danych nie wytworzonych przez Pa?stwo i za pieni?dze pa?stwowe? Czy Pa?stwo jest w zgodzie z ustaw? o ochronie baz danych, konfiskuj?c swym obywatelom bez odszkodowania bazy dabych, które wytworzyli na swój koszt?

Czy Pa?stwo nie ?amie Konstytucji nie wyp?acaj?c tantiem autorom dóbr za sprzeda? licencji na ich u?ytkowanie?

Analizuj?c to co napisa?em w nie da si? nie stwierdzi?, ?e Prawo geodezyjne a mo?e Kodeks geodezyjny powinien zosta? napisany od nowa.

Przede wszystkim by to prawo by?o zgodne z ustaw? zasadnicz? a po drugie zaspakaja?o realne potrzeby czyli cele Pa?stwa. A ponad wszystko by w tej nowej "geodezji" by?o tyle Pa?stwa na ile to jest niezb?dnie konieczne.